W serwisie dostępnych jest 420 kolekcji i 10 347 przedmiotów
Infomacje szczegółowe o przedmiocie kolekcji
Data dodania przedmiotu: 16 lutego 2008
Zdjęcie Gambler 4/98
Krótko o przedmiocie
Numer 4/98 Gamblera to typowy numer tego miesięcznika w jego nowej odsłonie. Historia Gamblera sięga roku 1993, kiedy to ukazał się zerowy numer czasopisma. Ostatnie wydanie Gamblera było datowane na grudzień 1999 roku. Na przestrzeni tych kilku lat Gambler miał trzech redaktorów naczelnych i dość mocno zmieniał swoje oblicze, nigdy jednak nie przestawał traktować czytelników poważnie.
Gambler na początku swego istnienia przypominał inne pisma z tamtego okresu. Sporo było dokładnych opisów gier, a znacznie mniej - recenzji. Wyróżnikiem był temat numeru, któremu poświęcano spory artykuł. Temat numeru dotyczył szeroko rozumianej rozrywki, od gier RPG, przez perspektywy rozwoju rynku konsol, aż po wzajemne wpływy między kinematografią i grami komputerowymi.
Kolejną cechą charakterystyczną Gamblera były tzw. "yellow pages" - drukowana na żółtym papierze wkładka zawierająca tipsy do gier oraz kąciki tematyczne. Te drugie poświęcone były konkretnej grze (np. Frontier) lub grupie gier (symulatory, RPG). Kąciki stanowiły swoiste forum wymiany doświadczeń dla znawców danego tematu. Częstym zachowaniem było chwalenie się uzyskanymi wynikami, z czasem coraz bardziej wyśrubowanymi.
Oprócz profesjonalnego, Gambler miał też nieco frywolne oblicze. To drugie przejawiało się w kontrowersyjnych felietonach autorstwa Randalla i Doktora Destroyera. Zawarte w nich śmiałe tezy u jednych wzbudzały zachwyt, innych zaś prowokowały do wyrażania ostrego sprzeciwu.
Redaktorami naczelnymi Gamblera byli kolejno: Grzegorz Eider, Wojciech Setlak i Aleksy Uchański. Ten ostatni znany był z innego branżowego czasopisma, Top Secret. Gambler zgromadził też zespół znakomitych recenzentów. Wśród nich na szczególną uwagę zasługuje m.in. Jacek Piekara, miłośnik fantastyki i gier RPG. Obdarzony lekkim piórem, często publikował całkowicie nieszablonowe opisy gier. Dziś jego nazwisko można ujrzeć w księgarni, na półce z literaturą fantastyczną.
Wiele miejsca poświęcano w Gamblerze tematyce ochrony własności intelektualnej. Piractwo było tematem szczególnie często poruszanym w listach od czytelników. Postawa redakcji była jednoznaczna: w każdym numerze opisywano tylko te gry, które można było legalnie kupić u dystrybutorów. Gwoli ścisłości, nie wszystkie redakcje w tamtym okresie respektowały ten zwyczaj. Liczne recenzje miały stanowić swego rodzaju przewodnik i pomagać w wyborze oryginalnych gier, których ceny po dziś dzień trudno uznać za przystępne.
Profesjonalne podejście do tematu gier komputerowych niewątpliwie stanowiło atut w oczach czytelników, pośrednio przyczyniło się jednak do upadku pisma. W czasie kilku lat istnienia Gamblera, gry komputerowe z zajęcia dla nielicznych przekształciły się w masową rozrywkę. Stopniowo obniżał się średni wiek graczy, obniżały się też wymagania stawiane czasopismom. Gambler nie mógł nadążyć za tymi zmianami.
Do tego przedmiotu kolekcji nie dodano jeszcze żadnego komentarza...
Tylko zalogowani użytkownicy mogą wystawiać komentarze.
|
Od dawna interesuję się komputerami, z wykształcenia jestem informatykiem, a z zawodu -... |
|
| Zobacz znajomych Komentarze | Wyślij wiadomość Wyślij zaproszenie |
|
Top Secret 3/93 Numer 3/93 to mój pierwszy numer słynnego czasopisma... |
|
Commodore & Amiga 10/94 Commodore & Amiga to magazyn w całości poświęcony... |