W serwisie dostępnych jest 235 kolekcji i 4 119 przedmiotów
Redakcja Hobbeo.com
Ostatnia aktualizacja: 18 sierpnia 2008
Parowóz Tr5-65, fot. www.parowozowniawolsztyn.pl
Jest w naszym kraju wiele miejsc, które sprawiają wrażenie jakby zatrzymał się w nich czas. Odwiedzając je można poczuć powiew historii, a czasem wrócić wspomnieniami do dawnych lat. Jednym z takich miejsc jest parowozownia Wolsztyn w województwie wielkopolskim, jedyna czynna parowozownia w Europie, obsługująca planowy ruch pociągów. Nie ma dnia ani godziny, żeby pod parą nie znajdowała się w niej przynajmniej jedna lokomotywa. Parowozownia jest dostępna dla zwiedzających i trzeba przyznać, że ze względu na unikalność przedsięwzięcia zainteresowanie Wolsztynem znacznie wzrosło.
Cofnijmy się jednak najpierw do końca wieku XIX i czasów zaborów. Parlament pruski uchwalił wtedy ustawę regulującą zasady budowania drugorzędnych linii kolejowych. Celem było zwiększenie gęstości pokrycia kraju liniami kolejowymi i uzupełnienie istniejących już linii głównych. Dobra kondycja pruskiej gospodarki tylko ułatwiała zadanie. Dnia 1.04.1895r. powołano Królewską Dyrekcję Kolei w Poznaniu, która miała zarządzać liniami dochodzącymi do stacji Wolsztyn (niem. Wollstein). Pierwsza taka linia powstała w 1886 roku i prowadziła do Zbąszynia. 10 lat później linię przedłużono i doprowadzono do Leszna. Kolejne odcinki powstawały aż do 1915 roku, czyli nawet w czasie działań wojennych. Wśród miejscowości, z jakimi Wolsztyn uzyskał połączenie kolejowe, warto wymienić Grodzisk, Poznań, Sulechów i Żagań. Państwo pruskie zachęcało właścicieli ziemskich do inwestowania w linie kolejowe, stanowiące atrakcyjną formę lokaty kapitału. I tak w 1909 roku wybudowano linię łączącą Grodzisk z Luboniem, która służyła polskim właścicielom ziemskim do przewożenia owoców pracy rąk chłopskich.
Oczywiście linia kolejowa to nie tylko tory, to także towarzysząca im infrastruktura. W 1895r. ukończono budowę stacji kolejowej w Wolsztynie, a 12 lat później powstała hala dla parowozów z charakterystyczną obrotnicą. Budownictwo było utrzymane w specyficznym stylu, jaki do dziś można zaobserwować na terenach dawnych Prus i zaboru pruskiego. Wiele dawnych stacji, zwłaszcza na liniach lokalnych, jest już dzisiaj nieczynnych i służy zazwyczaj jako domy mieszkalne. Wszystkie te stacje i zabudowania kolejowe stanowią żywy obraz architektury przełomu XIX i XX stulecia. Dowodzą solidności i kunsztu, z jakim je wzniesiono.
Wróćmy do Wolsztyna i wybudowanej w nim parowozowni. Oprócz hali napraw powstała tam wieża wodna. Warto przy okazji wspomnieć, że podobne wieże można do dziś zobaczyć nieopodal wielu stacji kolejowych. Wieże są zazwyczaj w nie najlepszym stanie technicznym, za to ze względu na wysokość i charakterystyczny kształt można je wypatrzeć z dużej odległości. Oprócz takiej wieży w Wolsztynie wybudowano sporo innych elementów infrastruktury, charakterystycznych dla obsługi lokomotyw pod parą. W zasadzie jedynym kojarzonym powszechnie do dzisiaj elementem takiej infrastruktury jest żuraw wodny, służący do zaopatrywania parowozów.
Parowozownia Wolsztyn obsługiwała ruch na trasach lokalnych, stąd też na jej wyposażeniu znajdowały się lokomotywy o niewielkim zasięgu. Wzdłuż trasy przejazdu rozmieszczone były tętniki, umożliwiające parowozowi pobór wody bez pośrednictwa wieży ciśnień. Na stacjach leżących przy linii wzniesiono stosunkowo niewielkie parowozownie pomocnicze. W 1909r. rozbudowano parowozownię w Wolsztynie i liczba obsługiwanych w niej maszyn wzrosła do ośmiu. Po zakończeniu I wojny światowej Wolsztyn znalazł się w niewielkiej odległości od granicy. Przejazd przez niektóre trasy stał się utrudniony, część torów rozebrano. To wszystko spowodowało, że ruch na okolicznych trasach miał tylko znaczenie lokalne.
1 września 1939r. spłonął budynek stacji w Wolsztynie. W miarę zbliżania się wojsk niemieckich, Polacy demontowali infrastrukturę celem utrudnienia marszu wroga. Po przejęciu Wolsztyna, Niemcy ze względu na jego istotne położenie zdecydowali się na modernizację parowozowni. Znacznie zwiększyli liczbę stacjonujących tam lokomotyw. Co ciekawe, załadowane zaopatrzeniem dla wojsk składy z Wolsztyna kursowały aż do granicy z ZSRR. Do dziś zachowały się budynki i rozwiązania techniczne pochodzące z okresu okupacji niemieckiej. Po zakończeniu wojny działanie parowozowni reaktywowano, miała ona duże znaczenie ze względu na znaczny ruch towarowy. W 1949r. obrotnicę wymieniono na większą, natomiast w 1961r. wzniesiono nowy budynek dworca. Tendencja wzrostowa utrzymywała się aż do 1982r., kiedy to Lokomotywownia Wolsztyn została przypisana organizacyjnie do stacji Leszno.
Obecnie parowozy z Wolsztyna prowadzą ruch pasażerski do Poznania i Leszna. Poza zwykłymi pociągami, kursują też pociągi retro i okolicznościowe. Ze względu na to, że linia nie jest zelektryfikowana, oprócz parowozów mogą się po niej poruszać tylko lokomotywy spalinowe. Parowozownia Wolsztyn może się pochwalić trzydziestoma parowozami. Największym powodem do dumy jest "Piękna Helena", wyprodukowana w 1937r. i osiągająca prędkość 130km/h. Miłośnicy kolei przyjeżdżają do Wolsztyna z całego świata. Oprócz imprez jednorazowych są dla nich organizowane imprezy cykliczne, takie jak "Parada parowozów" oraz "Imieniny Helenki".
Warto odwiedzić parowozownię Wolsztyn ze względu na jej specyficzny klimat i unikalność w skali europejskiej. Szczególnie polecane jest przybycie na jedną ze zorganizowanych imprez, można wtedy zobaczyć pod parą wiele lokomotyw jednocześnie. Nawet jeśli nasz czas jest ograniczony, warto przynajmniej przejechać się jednym ze stale kursujących pociągów osobowych, prowadzonych przez parowóz. Wrażenia z takiej jazdy są niepowtarzalne, naprawdę warto poświęcić tych kilka godzin.
|
Jubileuszowa X Krajowa Brzeska Wystawa Kolekcjonerska 11 listopada 2008 |
|
X Śląska Giełda Kolekcjonerska 20 października 2008 |
|
Anioły i aniołki, hobby jednego z najmłodszych kolekcjonerów naszej społeczności 12 października 2008 |